Tydzień - jesień

Tydzień - jesień
Tydzień - jesień

Zajrzała jesień do sadu 
z deszczem o sile gradu.
Z wichrem, który liście miota,
otworzyła ciemności wrota.

Biegnie Tydzień zlękniony,
ujrzawszy jesieni szpony,
wiedziony ojcowską troską,
gotów biec dróżką grząską.

Wybiega! Co się tu dzieje?
A słońce wesoło się śmieje.
To był sen, niezła gratka,
dzieciaków cała gromadka.

Hałas, ruch, wielka wrzawa!
Tu w najlepsze trwa zabawa.
Poniedziałek wśród gałęzi
trzyma szpaka na uwięzi.

Wtorek zgrywa bohatera
i po sadzie z procy strzela.
Śliwki, jabłka oraz gruszka
wpadły Środzie do fartuszka.

Czwartek dostał odrobinę
orzechów na swą czuprynę.
Brzoskwinia na Piątek spadła,
lecz zaraz ją wrona zjadła.

Sobota odziana w liście
przechadza się uroczyście,
barw tysiącem w słońcu lśni,
a Niedziela smacznie śpi.


Małgorzata Karolewska
www.WierszeGosi.pl